O Hristinie

Hristina to w 100% naturalne bułgarskie kosmetyki, które są przygotowywane unikalnymi procesami produkcyjnymi przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. W trakcie produkcji się miesza woda razem z czystymi olejami, masłami naturalnymi oraz ekstraktami ziołowymi w odpowiedniej temperaturze i prędkości tak, żeby powstał jednolity produkt. Jego konsystencja jest bardzo podobna do konsystencji kosmetyków sprzedawanych w drogeriach, ale różni się swoim naturalnym składem. Kosmetyki potrafią dostarczyć skórze najlepszych środków odżywczych bez użycia kropli chemii.


O firmie

Kosmetyki Hristina to mała, rodzinna firma, która została założona w 1997 roku. Produkcja maści ziołowych, maseczek, ekstraktów i szamponów jednak rozpoczęła się o dużo wcześniej na skutek wielu próśb krewnych i przyjaciół. Ci, niezwykle zadowoleni z wysokiej jakości preparatów, zaczęli je wychwalać innym. I tak krąg naszych zadowolonych klientów zaczął się coraz szybciej powiększać. 


Jak stare są receptury i skąd pochodzą?

Odpowiedzialną osobą za obecną produkcję jest pani Hristina, której imię nosi firma. Pani Hristina posiada stare receptury, które były dziedziczone z pokolenia na pokolenia. Produkcją kosmetyków się wcześniej zajmowała głównie jej prababcia. Wykorzystywała lecznicze właściwości ziół i na ich bazie przygotowywała różne maści. Stare perskie przepisy i receptury pochodzą od rodziny Dehersan. 


Wszystkie wykorzystywane receptury oraz metody produkcji znają wyłącznie członkowie rodziny, aby zapobiec ich kradzieży lub podrabianiu.


Na pewno każdą z Was interesuje, w jaki sposób i w jakich warunkach są produkowane kosmetyki Hristina. Są one produkowane w małej rodzinnej fabrice w mieście Kostenets, które znajduję się u podnóża gór Riła. Ten region jest znany z dziewiczo czystej przyrody oraz bogatych źródeł mineralnych. Częścią naszego zakładu produkcyjnego jest również własny magazyn ziół. Jako jedyni w całej Europie wszystko mieszamy i przygotowujemy sami. 


Jak produkujemy kosmetyki?

Większość preparatów przygotowujemy ręcznie. Proces zaczyna się zbiorem i suszeniem ziół. Z ziół następnie przyrządzamy ekstrakty. Te są tłoczone na gorąco lub na zimno, w zależności od przygotowywanego produktu. W fazie końcowej wszystkie składniki są zmieszane i uzyskany preparat jest wkładany do opakowań, na których ręcznie umieszczamy etykiety. 

Na każdym etapie produkcji przestrzegamy określonych metod, dlatego iż ogrzewanie, schładzanie, jak i odpowiednia prędkość mieszania to kluczowe czynniki, dzięki którym uzyskujemy odpowiednią konsystencję produktu końcowego.

Istnieją różne naturalne sposoby na homogenizację oleju lub masła z wodą. Te potrzebne właściwości wykazują niektóre woski i oleje. Na przykład olej awokado, który podczas ciągłego mieszania przy odpowiedniej prędkości i temperaturze połączy się z wodą, tworząc jednolitą mieszankę, bez potrzeby użycia jakichkolwiek substancji chemicznych.


Jakie składniki używamy?

W zależności od produktu używamy: woski, oleje, olejki eteryczne, nalewki ziołowe, glinkę lub sól morską. Niezwykle ważnym czynnikiem jest jakość używanej wody. Używamy wysokiej jakości wodę źródlaną z miejscowych źródeł górskich. Do aromatyzacji na przykład seria produktów Stani Chefs korzysta z naturalnych aromatów spożywczych, które mają niezwykłe właściwości. Inne serie zawierają wyłącznie olejki eteryczne. Dawniej podczas produkcji niektórych preparatów (np. balsamów do ust) używaliśmy naturalnych barwników spożywczych, z których zrezygnowaliśmy na prośby wielu klientek. Obecnie produkty zawdzięczają swój kolor naturalnym właściwościom używanych składników. 

Podczas wyboru poszczególnych składników staramy się używać głównie bułgarskie zioła i surowce. Mamy również wielu zagranicznych dostawców, którzy zaopatrują nas w wysokiej jakości masła i oleje z roślin, których się nie da w Bułgarii uprawiać. 


Jakie konserwanty używamy?

Znowu korzystamy z sił natury, która podarowała nam proste rozwiązania, jak utrzymać długą świeżość preparatów. Są to na przykład woski, niektóre olejki eteryczne, witamina C, sole, kwasy roślinne i niektóre rodzaje olejów. Na przykład olej rycynowy jest silnym środkiem konserwującym. Naprawdę nie trzeba używać żadnych substancji chemicznych. 


Jak jest możliwe, że naturalny szampon bez dodatku substancji chemicznych się pieni?

To jest bardzo często zadawane pytanie. Odpowiedź jest prosta. Używamy mydlnicy lekarskiej (łac. Saponaria officinalis). Tę tajemnicę zna prawie każdy, kto chce uzyskać naturalną pianę. Istnieją oczywiście też inne zioła i rośliny, dzięki którym można otrzymać taki sam efekt, na przykład mydleniec lub orzechy piorące. 

 
Czy kosmetyki są testowane?

Każdy nowy produkt jest przesyłany do laboratorium, gdzie są przeprowadzane testy mikrobiologiczne. Kiedy odpowiednie instytucje uznają preparat za bezpieczny do produkcji oraz do stosowania, zostaje on zarejestrowany w bazie CPNP i następnie rozpoczyna się jego ręczna produkcja.


Jak to możliwe, że w każdej nowej serii te same produkty różnią się pod względem koloru, konsystencji lub zapachu?

Każdy na pewno wie, że żaden kwiat, drzewko lub trawa nigdy nie wyglądają zupełnie tak samo. Każda roślina jest jedyna w swoim rodzaju, ma swoją siłę, swój specyficzny zapach i kolor. Stąd też te same produkty mogą się między sobą różnić zarówno kolorem, jak i konsystencją czy zapachem. Wszystko zależy od użytych ziół, olejów i maseł. Te składniki zmieniają się w zależności od tego, czy na przykład dany rok był ciepły lub zimny. Nie korzystamy z żadnych stabilizatorów, które by pomagały zachować ten sam zapach, konsystencję i kolor. Tak jak otaczająca nas przyroda jest niepowtarzalna, tak nasze produkty zachowują sobie swoją naturalną wyjątkowość. 


Dlaczego nie mamy żadnych BIO Certyfikatów? 
Nabycie BIO Certyfikatów jest bardzo kosztowne, ich używanie ma więc wpływ na cenę ostateczną. Naszym celem jest utrzymanie niskiej ceny produktów i zapewnić korzystną cenę dla wszystkich, których interesuje ich zdrowie i dla tych, którzy nie mogą regularnie kupować certyfikowanych kosmetyków naturalnych, najczęściej z powodu wysokiej ceny. 


Newsletter